Czasami przypuszczam, że dobrzy czytelnicy są w jeszcze większym stopniu szczególnymi łabędziami ciemności niż dobrzy autorzy. Czytanie, w każdym razie, jest czynnością późniejszą niż pisanie: bardziej zrezygnowaną, bardziej kurtuazyjną, bardziej intelektualną. (Jorge Luis Borges)
Blog > Komentarze do wpisu
Mieczysław Jastrun: W Puławach
Kniaźnin zwariował. To nie było wyjście
Najlepsze. Jakby ktoś stłukł filiżankę
O pałacową posadzkę - - a liście
Złote rozwinął świecznik - -
                           stokrotki, rumianki
Rozwidniły murawę.
                                    Słyszę
Jego puls przyśpieszony w moim. Życie
Za życia zakończone, jak pobojowisko
Rozebrane ze złudzeń. Odszedł w ciszę
Białych stokrotek, w kraj zapominajki.
Nie umiał przeżyć klęski i hańby. Wąsiska
Zwisały mu żałobnie, odkąd przestał marzyć.
A przecież patos był najdalszy jego twarzy
I "sercu", które było jak zagajnik
Imion. Obca mu była tragedia. A jednak
Mówił, że bez poezji w łeb by sobie strzelił,
Po angielsku. A teraz po wszystkim. Jak żebrak,
Wyzbyty siebie, lekko, lekko niósł swe życie,
Którego więcej z nikim i z niczym nie dzielił
W obojętności już nie tutejszej dobroci,
Tanecznym kroczkiem drobiąc wśród bieli
Wróżących niegdyś "tak" lub "nie" stokroci.


[w:] Mieczysław Jastrun: Godła pamięci, 1969

środa, 06 czerwca 2007, te.em
Tagi: jastrun

Dodaj do Facebooka »

Polecane wpisy