Czasami przypuszczam, że dobrzy czytelnicy są w jeszcze większym stopniu szczególnymi łabędziami ciemności niż dobrzy autorzy. Czytanie, w każdym razie, jest czynnością późniejszą niż pisanie: bardziej zrezygnowaną, bardziej kurtuazyjną, bardziej intelektualną. (Jorge Luis Borges)
Kategorie: Wszystkie | !NDEKS | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | O | P | Q | R | S | T | V | W | Z
RSS
środa, 27 czerwca 2012
Bohdan Zadura: Noc poetów (Warszawa pisarzy)
Szliśmy we trzech, Henryk Bereza, mój syn i ja
i przy pawilonie "Chemia" jakiś skretyniały staruszek

(w moim wieku) widząc, że zapalam papierosa, rzucił dobrodusznie:
"Dziś jest międzynarodowy dzień bez papierosa"

(...)

rzuciłem tylko: "Tak wiem" zamiast powiedzieć: "A gdyby
tak ogłoszono międzynarodowy dzień jedzenia żaby,

to jadłbyś tę żabę, pierdolony kosmopolito?"
Chociaż Henryk miał pomysł, by mu zaproponować,

żeby on sam siebie pocałował w dupę,
ale też nie zdążył".



[w:] Bohdan Zadura: Kaszel w lipcu

Tagi: Zadura
19:57, te.em , Z
Link Komentarze (1) »
niedziela, 06 maja 2012
Bohdan Zadura: Bóg, Honor, Ojczyzna

Widzew psy Legia kurwa Śląsk ponad wszystko



[w:] Bohdan Zadura: Wiersze wybrane, Poznań 2011, s. 290

Tagi: Zadura
21:28, te.em , Z
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 lipca 2011
August Zamoyski: O rzeźbieniu

Kto chce zostać rzeźbiarzem, musi najprzód być skończonym kowalem (...) aby zżyć się z podstawowym materiałem jakim jest żelazo i stal, opanować uderzenie młotka, działanie pilnika (...). Następnie musi poznać stolarkę, żeby wiedzieć, co jest drzewo, różne drzewa, warsztat stolarski, zżyć się jak najintensywniej z piłą, pilnikiem, raszplą i heblem (...).

Rzeźbiarz przyszły musi przebywać ze dwa lata w kamieniołomach, poznać sposoby wydobywania bloków, manipulować nimi, poznać siłę łomu i wagi, łupliwości przeróżnych kamieni i granitów.


[w:] August Zamoyski: O rzeźbieniu. "Nike" 1937, s. 145.

Tagi: Zamoyski
08:27, te.em , Z
Link Komentarze (1) »
czwartek, 15 maja 2008
Bohdan Zadura: Ginące gatunki
(...)
i co my zrobimy Tomku
(...)


[Czytałem w maszynopisie]

Tagi: Zadura
14:23, te.em , Z
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 września 2006
Bohdan Zadura: Rozmowa na Andrassy U.
- Co masz Co chcesz
- Nic nie mam Nic nie chcę


[w:] Bohdan Zadura: Kaszel w lipcu. Wrocław 2000, s. 10.
P.S. Więcej o tej książce na stronie wydawcy.

00:26, te.em , Z
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 sierpnia 2006
Michal Zalewski: Cisza w Sieci

W 2001 roku Albert-Laszlo Barabasi, Vincent W. Freeh, Hawoong Jeong i Jay B. Brockman opublikowali w listach do pisma Nature skromny artykuł, który mógł łatwo przejść niezauważony. Na pierwszy rzut oka list ten nie wydawał się godny uwagi, gdyż zawarte w nim propozycje wyglądały z pozoru na niedorzeczne. Autorzy sugerują, że można w ramach powszechnie używanych protokołów sieciowych (na przykład TCP/IP) tworzyć transmisje, których treść zawierałaby proste zadanie arytmetyczne - czyli problem do rozwiązania - dla zdalnego komputera. Podczas przetwarzania danych i przygotowywania odpowiedzi odbiorca bezwiednie rozwiązywałby przesłane zadanie. Tylko po co marnować czas na prezentowanie zagadek bezdusznym maszynom? Co można w ten sposób zyskać? Czy nie lepiej rozwiązywać je samodzielnie? (...)

Znaczenie tych badań jest subtelne, ale dość istotne. Okazało się, że można "zlecać" wykonywanie obliczeń nieświadomym tego faktu i niekoniecznie chętnym do współpracy zdalnym systemom w sieci. W ramach tych operacji można wykonywać operacje potrzebne do rozwiązywania rzeczywistych zadań obliczeniowych, a wszystko to bez konieczności atakowania systemów, przejmowania nad nimi kontroli, instalowania na nich złośliwego oprogramowania czy innego ingerowania w ich zamierzone działanie. W ten sposób można skutecznie rozdzielić jedno zadanie obliczeniowe pomiędzy dużą liczbę systemów. Każda pojedyncza operacja zużywa znikomy ułamek mocy obliczeniowej danego systemu, ale współpraca milionów oddzielnych systemów może już dać moc przyzwoitego superkomputera.

Przeł. Zbigniew Banach


[w:] Michal Zalewski: Cisza w Sieci. Praktyczny przewodnik po pasywnym rozpoznawaniu i atakach pośrednich. Gliwice 2005. s. 252-254 Podkreślenia te.em.

21:15, te.em , Z
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 października 2005
Bohdan Zadura: Ptasia grypa

(...)
Wie pani z tym Hongkongiem to może było tak
że jakiejś kurze jakiejś kaczce albo kanarkowi
udało się wyfrunąć z tajnych irackich laboratoriów
albo Saddam chciał załatwić Żółtków a potem sparaliżować Amerykę
I może zamiast angażować lekarzy, wyrzynać te biedactwa i palić
trzeba było wysłać Bonda
Jamesa Bonda ale nie wykluczone że Bond
James Bond właśnie maczał w tym palce


[w:] Bohdan Zadura: Ptasia grypa, Legnica 2002, s. 46.

20:12, te.em , Z
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki: